Aby zapewnić najwyższą jakość usług i wygodne korzystanie z serwisu, używamy informacji zapisanych w przeglądarce za pomocą plików cookies (pol.: ciasteczek). Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. W każdej chwili możesz je zablokować korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.
Dodaj ogłoszenie

Mieszkańcy i przybysze warszawscy: kochacie czy nienawidzicie to miasto?

Dodaj takie ogłoszenie!
Zacznę może od opisania swojej warszawskiej przygody, która nie jest zbyt długa, bo trwa dopiero 1,5 roku, ale już co nieco poznałem stolicę i mogę to i owo o niej powiedzieć. Otóż jak wszystko miasto to ma swoje plusy i minusy i nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy pomysł na przeprowadzkę okazał się jednoznacznie zły czy dobry. Motywacja była raczej natury osobistej, niż chęcią zrobienia tutaj oszałamiającej kariery i zarobienia dużych pieniędzy, które - jak się okazało - są wyższe, niż chociażby w Krakowie, skąd się przeprowadziłem, ale nie w każdej branży i nie w każdej firmie. W korpo tak, w mniejszych firmach niekoniecznie.

Zacznę może więc od powiedzenia tego, co mi się w tym mieście podoba. Podoba mi się różnorodność i bogata historia, to, że jest ona podkreślana na każdym kroku, szczególnie ta z okresu II Wojny Światowej i taka świadomość, że miasto to zostało odbudowane właściwie od zera nie tak dawno temu, robi ogromne wrażenie, gdy się nad tym głębiej zastanowić. Podoba mi się różnorodność dzielnic, że w każdej jest inaczej i każda ma swoje centrum, jakieś fajne miesce. Podoba mi się duża liczba parków i miejsc do aktywnego spędzania czasu. Podoba mi się architektura i planowanie przestrzenne, szczególnie w obrębie szeroko pojętego centrum stolicy, poza tym centrum niestety jest dużo paskudnych blokowisk. Mam wrażenie, szczególnie latem, że to miasto tętni życiem, jest dynamiczne i każdy może znaleźć tutaj miejsce dla siebie i jakoś inaczej spędzić czas. Podoba mi się też, że jest tutaj więcej obcokrajowców, niż w innych polskich miastach, choć akurat spodziewałem się, że będzie ich jeszcze więcej, ale niestety mamy w Polsce klimat, jaki mamy i uważam, że dużo na tym tracimy, jako społeczeństwo.

Co zatem mi się nie podoba? Pęd, prędkość z jaką się tutaj żyje i korporacyjny światek, który chyba jako jedyny gwarantuje tutaj życie na jakimś poziomie. Zawrotne ceny mieszkań, które raczej uniemożliwiają kupno mieszkania w dogodnej lokalizacji, a umówmy się, że mieszkanie na Bemowie, Białołęce, czy w Ursusie, to już takie mieszkanie w Warszawie na niby, bo wtedy dużo traci się na dojazdy, jak i wiele osiedli dla tak zwanych nowych warszawiaków, jest eufemistycznie rzecz ujmując, bardzo przeciętnych, a czasami wręcz przygnebiających. Nie podoba mi się też pozorna otwartość warszawiaków, czyli na pokaz jestem tolerancyjny i cenię różnorodność, a za plecami nie mogę ścierpieć inności, ale to może być taka ogólna cecha ludzka, nieskorelowana z miastem. Jeżdżąc też ostatnio rowerem "Warsaw by night" zauważyłem, że Warszawa, to trochę taka jedna, wielka imprezownia. Już pomijam fakt Bulwarów Wiślanych, gdzie niemiłosiernie cuchnie w starszej ich części, ta nowsza jest spoko, ale chodzi mi też o inne miejsca, alkohol jest tutaj spożywany w nadzywczajnych ilościach w miejscach publicznych i tworzy to taki obraz miasta do imprezowania. Mam wrażenie, że jednak w Krakowie panuje bardziej kulturalny klimat. Ostatnia rzecz, która mi się nie podoba, to to, że jest tutaj wszędzie cholernie głośno i trudno znaleźć zaciszne miejsce, a gdy już się takie znajdzie, cena mieszkania w takiej lokalizacji rośnie niepomiernie, choć to może być akurat cecha wielkomiejskiego charakteru tego miasta, a to chyba jedyne polskie miasto o takim charakterze, niekoniecznie więc jest to wada, choć to też zanieczyszczenie powietrza, jakby nie patrzeć.

Jak więc widzicie są plusy i minusy mieszkania tutaj. Jestem ciekaw Waszych opinii, czy podzielacie moje, czy macie jakieś inne obserwacje. Chętnie poczytam, jeśli ktokolwiek ma chęć przelania swoich przemyśleń i zaadresowania ich właśnie do mnie - będę zaszczycony! I z góry dziękuję za jakikolwiek komentarz!
Klikając "Wyślij", wyrażasz zgodę na nasze Zasady korzystania i Politykę prywatności oraz zgadzasz się na otrzymywanie naszych newsletterów i ofert promocyjnych.
Dodaj do Zachowanych
Porady Bezpieczeństwa - Twoje bezpieczeństwo jest dla nas ważne, zachęcamy do zachowania czujności. Dowiedz się więcej Zgłoś ogłoszenie
Powiśle, 00-001 Warsaw, Poland
Podobne ogłoszenia, które mogą Cię zainteresować.
mam nerwoskręty przez, kóre boję się by nie zjesiennieć do reszty.
Ostatnie wydarzenia w moim życiu spowodowały, że coraz trudniej jest mi wylewać swoje złości i odreagowywać stres inaczej niż pisemnie. Mimo, że nie mam ochoty na taką formę ekspresji to odważę się o komentarz bo czuję, że jak tego z siebie nie wyrzucę to mocno zagotuje mi się palnik. Dla oszczędności czasu uprzedzę, że będzie tu gorzko, trochę złośliwie, ważniacko i wylewnie. Nie każdemu przypada ...
Wyznaję, że...
....jestem coraz bardziej załamana. :(Cześć.Od półtora miesiąca jestem bez pracy i szukam nowej. Mam jakieś dorywcze zajęcia (skończyłam kurs na opiekunkę osób starszych, więc o to nie jest trudno, ale to nie rozwiązuje mojego problemu.Jak osoba bez wykształcenia kierunkowego, z pewnymi ograniczeniami fizycznymi (nie podejmę się cięższej pracy fizycznej ze względu na problemy z kręgosłupem i kolan ...
Masz problem? Napisz, może pomogę z Srodmiescie, zobacz zdjęcie
Masz problem? Napisz, może pomogę
Już dawno temu zauważyłem, że często niektórzy proszą mnie o radę, stąd też pomyślałem, że może i tutaj jest ktoś, kto ma jakiś problem lub wątpliwości. Nie podejmę za nikogo decyzji, jednakże mogę przedstawić swój punkt widzenia na daną sprawę, może uwypuklić coś, czego ktoś inny nie dostrzega. Jeżeli masz więc jakiś problem, zapraszam. Także gdy chcesz powymieniać się myślami na różne tematy. M3 ...
Dlaczego ludzie są samotni?
Jest wiele przyczyn samotności. Każdy może podać przynajmniej kilka. Czasem zależne od nas, czasem jest to wynik okoliczności i zdarzeń, jakie nas spotkały. Istotą tego pytania nie jest, dlaczego jesteśmy, ale dlaczego wciąż jesteśmy samotni. Czemu z tym nie zerwiemy, czyli czemu nie znajdziemy sobie kogoś? I tu kilka truizmów tak oczywistych, że każdy powinien zdawać sobie z tego sprawę. A ...
Od dekady....
Wyznaję, że od dekady tułam się, bo nie mam stałego lądu. Ciągnę za sobą wspomnienia i przyciągam do siebie fałszywych ludzi.Kobiety, które obiecują, że będą wierne i facetów, którzy tylko liczą jak mnie orżnąć w robocieWięc jak tu można mieć dobre zdanie o ludziachZaczęło się od wielkiego zawodu na niej, choć coś mi obiecałaPotem śmierć rodzicówMoje problemy ze zdrowiemWypadek samochodowyBankruct ...
Zabicie samotności... Kto pomoże?
Hej! Jestem 26-letnia dziewczyna, bez faceta. Szukam nowych znajomości, gdyż stare trochę się rozeszły, mają swoje rodziny, tematy, a ja jako singielka do nich nie pasuje z deka:) Tak więc, żeby nie popaść w totalna samotność i depresję poszukuje nowych znajomości, aby móc wyjść na spacer do kina, teatru. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji to pisz śmiało! :) Ps. Jeśli to ważne to niestety nie jeste ...
Wyznanie 40 letniego faceta
Wyznam ze ładne kobiety są dziwne . Wszystkie myślą ze jak ktoś zagaduje na ulicy czy w necie to odrazu ma w głowie orgie z nią w roli głównej . Rzeczywiście taka ta Warszawa ze sympatyczny facet nie może gdzieś wyjść na spacer czy pogadać gdzieś w knajpce z normalna kobieta ? Wszystkie się pozaszywaly w swoich światach ? Idę biegać przynajmniej to jest przyjemna forma relaksu ...
Więcej ogłoszeń